„Mój Prąd” to program, który przez lata napędzał rozwój prosumenckiej fotowoltaiki w Polsce. Setki tysięcy domów weszły w świat własnej energii, a rynek dojrzał na tyle, że dziś samo posiadanie paneli nie zawsze wystarcza. Coraz częściej kluczowe pytanie brzmi: jak tę energię wykorzystać mądrzej, a nie tylko produkować?
Właśnie dlatego pojawiła się zapowiedź przejściowego programu dotacji, który ma być „dogrywką” – czyli pomostem między dotychczasową formułą „Mojego Prądu” a nowym modelem wsparcia. Znamy już jego wstępne założenia.
⸻
🔁 Dlaczego potrzebny jest program przejściowy?
Dotychczasowe edycje programu w dużym stopniu koncentrowały się na wspieraniu fotowoltaiki i zachęcaniu do montażu PV. Dziś sytuacja jest inna. Największym wyzwaniem nie jest już sama instalacja paneli, ale:
- rosnące koszty energii i zmienność cen,
- ograniczenia sieci energetycznej w słoneczne dni,
- niska autokonsumpcja w domach bez magazynów,
- chęć zwiększenia niezależności i zabezpieczenia zasilania.
Rynek naturalnie przesuwa się w stronę magazynów energii, a programy dotacyjne muszą nadążać za tą zmianą.
⸻
📌 Co ma obejmować „dogrywka” w programie?
Założenia przejściowego programu wskazują, że wsparcie ma być mocniej skierowane na rozbudowę istniejących instalacji, a nie wyłącznie na montaż nowych paneli.
Najważniejsze kierunki, które pojawiają się w zapowiedziach:
- większy nacisk na magazyny energii jako kluczowy element systemu prosumenckiego,
- możliwość wsparcia dla osób, które już mają PV i chcą doposażyć instalację,
- nacisk na rozwiązania, które zwiększają autokonsumpcję i poprawiają efektywność wykorzystania energii w domu.
To ważne, bo pokazuje zmianę logiki: program przestaje być tylko „na start”, a zaczyna wspierać prosumentów w kolejnym etapie rozwoju.
⸻
🔋 Dlaczego magazyny energii są teraz w centrum?
W domu z fotowoltaiką bez magazynu energii często wygląda to tak: prąd produkowany jest w ciągu dnia, gdy dom zużywa go najmniej. Nadwyżki oddawane są do sieci, a największe zużycie pojawia się wieczorem, gdy PV już nie pracuje.
Magazyn energii zmienia tę logikę. Pozwala przechować energię z dnia i wykorzystać ją wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna – wieczorem, w nocy, przy wyższych cenach energii albo w czasie przerw w dostawie prądu.
W praktyce oznacza to:
- większą autokonsumpcję,
- niższe rachunki,
- mniejszą zależność od sieci,
- większą stabilność działania całego systemu.
⸻
🧩 Kogo mogą szczególnie zainteresować nowe zasady?
„Dogrywka” w dotacjach może być szczególnie ważna dla osób, które:
- mają już fotowoltaikę i chcą ją „unowocześnić”,
- zauważają, że sporo energii oddają do sieci,
- chcą zwiększyć niezależność i przygotować dom na przyszłe zmiany cen,
- planują magazyn energii, ale dotychczasowa bariera kosztowa była zbyt wysoka.
Jednocześnie nadal trzeba pamiętać, że to etap przejściowy – wiele szczegółów zależy od finalnych decyzji i ostatecznego regulaminu.
⸻
💛 Wniosek
Przejściowy program dotacji w ramach „Mojego Prądu” to sygnał, że wsparcie prosumentów w Polsce wchodzi w nową fazę. Fotowoltaika już jest – teraz liczy się to, co z tą energią zrobimy.
Jeśli nowe zasady rzeczywiście mocniej postawią na magazyny energii, będzie to krok w stronę nowoczesnego modelu prosumenta: bardziej niezależnego, lepiej przygotowanego na zmienność rynku i realnie korzystającego z własnej energii.
Źródło: gramwzielone.pl